Rzeko moich lat dziecinnych,
rzeko moich lat dojrzałych,
brzegu spacerów niewinnych
i imion dawno przebrzmiałych...
...
Gdy niebo wpadnie do jeziora,
na chwilę z oczu tracisz je
i wiesz, że przyszła taka pora,
że utonęło gdzieś na dnie.
Nie ma już nieba nad jeziorem,
jest tylko błękit wielkich wód,
tu świerszcze grają ci wieczorem,
świetliki strzegą twoich dróg.
W stajence narodził się Bóg,
na sianie leży i drży,
ach kto by ogrzać Go mógł?
Może ty? Może ty?
...
Wierzcie w to sobie, albo nie wierzcie,
Królowa Deszczu mieszka w mym mieście.
Gdy na ulicy z kałuż lusterka,
śpiewając pięknie, w lusterka zerka.