Wierzcie w to sobie albo nie wierzcie

Wierzcie w to sobie, albo nie wierzcie,
Królowa Deszczu mieszka w mym mieście.
Gdy na ulicy z kałuż lusterka,
śpiewając pięknie, w lusterka zerka.


Ref.: To deszcz, to deszcz, to deszcz
szeleści, dzwoni i szumi.
To deszcz, to deszcz, to deszcz,
ja deszczu mowę rozumiem.
Lusterka, lusterka
na ulicach małe i duże,
czarodziejskie odbicia nieba,
choć tak brzydko nazwane kałuże!

Królowa Deszczu miastem wędruje
i parasolom się przypatruje.
Wiatr mokre włosy wciąż jej rozwiewa,
ona wędruje i cicho śpiewa:

Ref.:To deszcz, to deszcz, to deszcz
szeleści, dzwoni i szumi.
To deszcz, to deszcz, to deszcz,
ja deszczu mowę rozumiem.
Lusterka, lusterka
na ulicach małe i duże,
czarodziejskie odbicia nieba,
choć tak brzydko nazwane kałuże!

Królowa deszczu znika, gdy latem
słońce przynosi promyków naręcza.
Cichutko barwy podkrada kwiatom,
niebo maluje ... i już jest tęcza!

Ref.: to deszcz, to deszcz, to deszcz.....

<< Wstecz
Elzbieta Sniezkowska-Bielak