Moja mała adoracja

Zbiorek trzydziestu liryków poświęconych Bogu. Autorka zawarła tu wiersze religijne z poprzednich tomików, jak i zupełnie nowe utwory. Szczególne miejsce zajmują tu wiersze poświęcone Najświętszemu Sakramentowi. Autorce nie obca jest także tematyka refleksyjna, filozoficzna, zgłębianie istoty Stwórcy, jaką jest Prawda i Dobro. Wiele miejsca poświęca tu poetka swojemu osobistemu stosunkowi do Boga. Szczególną role odgrywa tu przeżywanie indywidualnego spotkania z Jezusem Eucharystycznym, oraz przeżywania modlitwy. Wiersze zamieszczone w tym tomiku ukazują franciszkańskie pojmowanie Boga jako największego Dobra. Książeczka ta skłania do refleksji nad życiem i zadumy nad relacją człowieka wobec swojego Stwórcy.

 

ADORACJA

Ubiczowany
krwią własną obmyty
w złotej monstrancji
czekasz na mnie cichy
A ja przynoszę
ciężar moich grzechów i
I jeszcze wkładam
na Twoje ramiona
Ubiczowany
krwią własną obmyty
w złotej monstrancji
uśmiechasz się jasno
bierzesz mój ciężar
i zamieniasz w światło
mroczne obszary
duszy mojej małej

 

PRZED MONSTRANCJĄ

Twoja jasność Panie
i ciepło Twe ciche
dotyka mi serca
gdy trwam
tu przy Tobie
Ciągle połamana
z pokorą maleńką
zasłuchana w siebie
niezdarnie po ludzku
zdzieram z twarzy maski
schodzę ze swych tronów
przysiadam w popiele
moich win powszednich
grzechów ponad siły
i cierpień na miarę
mej ludzkiej natury


MODLITWA DO DUCHA ŚWIĘTEGO

Jesteś
Wiatrem
Wielkim Tchnieniem
Światłem w mroku
drgnieniem serca

Skrzydłami
chłodzisz mi twarz
kiedy ją trawi gorączka świata
i gasisz ciągłe pragnienie
czystą wodą Słowa

 

MODLITWA UWIELBIENIA

W starości ojców
ciepłym przygarnianiu matek
nie zawsze sprawiedliwej
wdzięczności dzieci
w rękach zdolnych do pracy
w pracy nie dla zysku
w zysku nie za wszelką cenę
w wiernym czekaniu psa
w dobrej wiadomości
w smutku z Twojej woli
w nieprzespanej nocy
w przytuleniu rąk
w gwiazdach
zatrzymujących wzrok
w kwiatach
przyniesionych ukradkiem
w świątyniach pełnych ludzi
i w ludziach jak świątynie
bądź uwielbiony Panie!


PRZY KONFESJONALE

Duszę otwieram
serce obnażam
grzechy strzepuję
skruchę wyznaję
po omacku
rękę wyciągam
i skrawka Twej szaty szukam
Panie

 

 

Tadeusz Lira – Śliwa,  „Akant” czerwiec 2006

 

NADZIEJA PRZYDROŻNA

 

            ELŻBIETA ŚNIEŻKOWSKA – BIELAK nawiązuje w swojej twórczości do poetyki księdza Jana Twardowskiego ( 1915 – 2006 ). W jej nowym zbiorze wierszy pod tytułem „Moja mała adoracja” ( tomik zebrany dla uczczenia Roku Eucharystycznego, Tarnów 2005) znalazłem utwory, które wyrażają w kategoriach emocjonalnych stosunek człowieka do Boga. Należy dodać, że liryka religijna nie zawsze jest identyczna z liryką filozoficzną zbudowaną na podstawie określonych wierzeń religijnych. Znamy bardzo dużo wierszy religijnych, które nie podejmują tematyki filozoficznej, tylko przedstawiają w kategoriach emocjonalnych stosunek człowieka do Boga. Wiadomo, że bezpośrednią lirykę tworzył piszący ksiądz Jan Twardowski. ( ksiądz Jan nie lubił określenia „poeta” ) . W lutowym numerze „Akantu”( 2006) znalazłem  opinię Jolanty Baziak o twórczości ks. Jana Twardowskiego : „charakterystyczną cechą tej poezji jest umiejętność  mówienia o sprawach najważniejszych w sposób bezpośredni, z dużą dozą poczucia humoru, w duchu franciszkańskim.”( Nasz pierwszy poeta” s. 7).

Elżbieta Śnieżkowska – Bielak posiada podobną umiejętność… Poetka spotkała Boga „na wiejskiej drodze/którą ludzie pędzili krowy/ wozili siano i zboże”. Autorka nawet nie zdążyła „spojrzeć w niebo/ani ugiąć kolan”. Bóg przyszedł w chwili najmniejszej/ Największy”(„Spotkanie” s. 28). Elżbieta Śnieżkowska – Bielak prosi Pana Boga

 

o radość dla dzieci

o chleb dla głodnych

o dom dla bezdomnych

o gniazda dla ptaków

 o deszcz dla zbóż

o słońce dla kwiatów

o miłość do człowieka

o siłę dla słabych

o gwiazdy dla marzycieli

o wiarę dla ludzi

 

Ta długa modlitwa błagalna ma zaskakującą puentę:

 

O pokorę dla mnie

proszę Cię Panie

 

Cichy Bóg ” ubiczowany/ krwią własna obmyty/ w złotej monstrancji” czeka na poetkę. A ona  przynosi ciężar swoich grzech ów i jeszcze wkłada na  Jego ramiona:

 

„bierzesz mój ciężar

 i zamieniasz w światło

 mroczne obszary

 duszy mojej małej”

 

Powyższa „Adoracja” ma punkt styczny z „Nadzieją Przydrożną”(s. 27):

 

Jesteś ze mną

Na bolesnych ścieżkach

Jesteś ze mną

gdy unoszę głowę

i idziemy razem

Ja wciąż chwiejnym krokiem

 a Ty Łaski Pełna

Nadziejo Przydrożna

 torujesz mi drogę

 

Taką Nadzieję spotkała  Jolanta Zaręba – Wronkowska – poetka i lekarka przy łożu umierającego księdza Jana Twardowskiego: „Po prostu tego dnia znalazłam się jako pacjentka w tej samej klinice i w tym samym korytarzu. Przypadek szczególny. Pisząca lekarka przy piszącym księdzu, którego wiersze tak bardzo cenie i lubię” („Pożegnanie”, ”Gazeta Wyborcza”, 10 marca 2006, s.21)

 

Elżbieta Śnieżkowska -  Bielak kończy swój tomik wzruszającym wyznaniem „coraz częściej/ odkrywam w sobie/ łagodne światło/płynące z mojego własnego/ Ogrodu Getsemani” ( „Getsemani”, s.47) Ten biblijny Ogród był miejscem cierpień duchowych Chrystusa („Smutna jest moja dusza aż do śmierci”), modłów o uniknięcie kaźni. ( Ojcze! Oddal ode mnie ten kielich”), zdrady Judasza i pojmania Chrystusa. ( Ew. wg. Marka 14, 32 – 47 )

 

 

 

 

 

<< Wstecz
Elzbieta Sniezkowska-Bielak