Fantastyczne opowieści z testami do czytania ze zrozumieniem

Szanowni Nauczyciele i Rodzice, Drogie Dzieci,

 oto przed Wami nowa książka(...).Mieści ona  trzy różne części, całości,

tematycznie dostosowane do wieku i wyobraźni dziecka.

Innymi słowy w tej jednej pozycji, zatytułowanej „Fantastyczne opowieści” znajdują się trzy książki, każda o czym innym i każda dla innej grupy wiekowej.

- Część pierwsza – Opowieści Leśnoludka Jagódki - przeznaczona jest dla dzieci z klas drugich. Zawiera ona dziesięć opowiadań pełnych fantazji i przygód, które skłaniają dziecko do obserwowania przyrody, ale też wpływają na rozwój wyobraźni i uczuciowości dziecka.

- Część druga – Opowieści babci Krysi – odwołuje się do relacji rodzinnych. Dziewięć opowiadań tam zawartych ukazuje stosunki rodzinne, miłość, szacunek, ciepło rodzinnego domu. Na tej podstawie w kolejnych opowiadaniach „przemycam” prawdę o przyrodzie, przyjaźni, dobrodziejstwach wynikających z czytania książek, czy też o marzeniach.

- Część trzecia – Gwiazdkowe usypianki -  to pełna empatii opowieść o gwiazdkach, które pomagają dzieciom, mającym kłopoty z zasypianiem. A wiadomo przecież, że zasnąć nie może tylko ten, kto ma jakieś zmartwienie, albo jest chory. Jedenaście opowiadań pokazuje działanie, mające na celu czynienie dobra. A w tym działaniu dziewięciu małym gwiazdkom pomaga nieustraszony kosmita Gagała – Podróżnik, który często zagląda na staruszkę Ziemię, żeby nieść pomoc dzieciom.

Wszystkie te części podzielone są na rozdziały, będące opowiadaniami, czy też bajkami. Do każdego takiego rozdziału został przeze mnie ułożony test do czytania ze zrozumieniem. W teście znajdują się nie tylko pytania z wyszczególnionymi ewentualnymi poprawnymi odpowiedziami, ale również są polecenia wypisywania konkretnych zdań, fragmentów, numerowania rozsypanych odpowiedzi, kolorowania, rysowania, kończenia zdań oraz wynajdywania wskazanych części mowy.

Na końcu każdej z tych części znajduje się odpowiedzi do wszystkich testów, aby dziecko mogło po rozwiązaniu ich sprawdzić swoje odpowiedzi...


Oto jedno z opowiadań dla klas czwartych:

 

4. O KŁOPOCIE  PAULINY I KAROLINY ORAZ KOSMICZNEJ INTERWENCJI

 

 

Najmniejsza i najbardziej nieśmiała z gwiazdek Ficusia zobaczyła z góry dwie małe, jasnowłose bliźniaczki, jedna z grzywką, a druga bez, które leżały w dwóch jednakowych łóżeczkach i bardzo żywo o czymś rozmawiały. Jedna z nich ( ta z grzywką) nagle się rozpłakała i odwróciła się do ściany, a druga próbowała jej coś przetłumaczyć. Ficusia wyciągnęła swój najdłuższy promień i zjechała po nim jak na zjeżdżalni na placu zabaw wprost na okno dwóch dziewczynek.

 

- Nie płacz Paulinko – Morus na pewno się znajdzie - mówiła blondynka bez grzywki.

- A jak nie? Jak go auto przejechało – mówiła przez łzy blondynka z grzywką. Ty nie wiesz Karolinko jak mi smutno, nawet nie wiesz.

- Nie becz i nie bądź beksą. Trzeba rozkleić ogłoszenia.

- Ale kto nam je napisze? Przecież my nie umiemy pisać?

- To prawda. Nie umiemy. A mamy jak nie ma, tak nie ma. Miała być o szóstej, a już piętnaście po siódmej i ciemno się zrobiło. O- ale popatrz, na oknie siedzi gwiazdka. Cała srebrna, taka malutka.

 - Widzę, że macie jakiś kłopot – odezwała się Ficusia. – Ktoś wam się zgubił?

- Tak. Nasz piesek Morus. Jeszcze szczeniak. Tata nam go przywiózł z jakiejś podróży

 powiedziała Karolina bez grzywki.

- Bo nasz tata ciągle podróżuje, przyjeżdża tylko na weekendy i zaraz musi wracać. Ale Moruska nam przywiózł i on się zgubił - rozszlochała się znowu Paulina.

 - A jaki on był, ten Morusek? – dopytywała się gwiazdka.

- Taki śliczny, cały czarny z białymi skarpetkami. A na szyi miał czerwoną  obrożę…  - opowiadała chlipiąc Paulina.

- Czerwoną obrożę – rzeczowo dodała Karolina. – Szukałyśmy i wołałyśmy i nic. Jakby się zapadł pod ziemię.

Nagle wszystkie trzy usłyszały jakiś dziwny warkot, a potem na oknie dziewczynek pojawiła się dziwna postać z czerwoną buzią i zielonymi uszami.

 

- Jestem! – zawołał kosmita. – To ja, najlepszy wyszukiwacz psów w całym kosmosie! Zaraz włączę moje latarki i wsiadam do swojego domosa. Bez psa nie wracam!

 

 Istotnie Gagała kilka razy pokręcił głową w lewo i potem kilka razy w prawo i nagle z jego pięknej metalicznie srebrnej fryzury wyrosły czułki, na końcu których świeciły się najprawdziwszym kosmicznym blaskiem dwie latarki. Kosmita machnął głową i latarki kiwnęły raz w tył, raz w przód, potem obróciły się dookoła głowy Gagały i zaświeciły jeszcze jaśniej. Otóż wyruszam na poszukiwania małego czarnego psa z czerwona obrożą o imieniu Morus.  Wsiadł do rakiety, odpalił i poleciał!

 

Leciał nad uśpioną już Ziemią, niziutko, jak najniżej. Zaglądał w różne zaułki, zajrzał też do parku, przyświecał sobie w parkowych alejkach i pod krzakami i cały czas myślał o tym dlaczego to dziewczynki, bliźniaczki nie mogą mieć dwóch jednakowych psów.

W parku nie było psa z kulawą nogą, nie było Morusa, ani żadnego innego psa. Gagała się zaniepokoił. Postanowił jednak się nie załamywać i poleciał nad rzekę.

I oto nad rzeką, na samym jej brzegu, niedaleko wielkiego, zwalonego pnia drzewa, bardzo blisko  drewnianego, dużego mostu leżał sobie mały, czarny piesek w białych skarpetkach  w czerwonej obroży. Gagała wysiadł z rakiety i podszedł do pieska.

- Morus, Morus! – zawołał, a Morus podniósł łebek i strzygł uszami.

Kosmita wziął delikatnie psiaka w swoje wielkie, zielone dłonie i posadził w domosie. Odpalił… i za minutę był już na parapecie okna pokoju bliźniaczek. Karolina otworzyła okno, a Morus wskoczył do pokoju. Za nim wepchnął się oczywiście Gagała. Popatrzył na dziewczynki, dmuchnął na psa i… w pokoju było dwóch Morusów. – Teraz jest sprawiedliwie – powiedział. Potem rozejrzał się po pokoju dziewczynek, dmuchnął w stronę szafki nocnej Pauliny i dziewczynki zrobiły oczy okrągłe ze zdumienia. Na szafce stało terarium, a w nim dwa chomiki.

- Ojej – ty jesteś czarodziejem! – krzyknęła Karolina.

- Zaraz tam czarodziejem, nic nadzwyczajnego dla Gagałów, takie wybieranie z przestrzeni.

- To nie są to czary? – zapytały dziewczynki chórem.

- Absolutnie. To jest najzwyklejsze wybieranie z przestrzeni. Kosmicznej rzecz jasna.

 O,o,o,o,o! – zawołały bliźniaczki. – Ale wiesz z tymi zwierzątkami to będzie kłopot – zauważyła nieco nieśmiało Karolina.

- No właśnie – poparła ją Paulina, bo mama ledwo zgodziła się na Morusa. Mamy małe mieszkanie, a mama dużo pracuje, tata jeździ w delegacje,  a my chodzimy do szkoły, a po lekcjach do świetlicy szkolnej, więc…. Kto się będzie nimi opiekował?

 

Gagała podrapał się zielonym palcem w zielone ucho. – Hmmmm –zamruczał. – Rzeczywiście macie problem. To nic, mam lepszy pomysł. Ułożył swoje usta tak, jakby pił przez rurkę coca colę, albo sok pomarańczowy  wciągnął powietrze, jakby chciał na raz wypić szklankę napoju i drugi Morus oraz chomiki razem z terarium zniknęły.

 - Co z nimi zrobiłeś? – zapytała Paulina.

- Wpuściłem z powrotem w przestrzeń. Pewnie znajdą nowego właściciela.

- Ale ty je… jakby tu powiedzieć… wessałeś…

- Nie będę ci zdradzał dziewczynko wszystkich kosmicznych tajemnic. Fakt jest faktem, ze macie już jednego Morusa, na którego zgadza się mama. Ale ja zostawię wam jeszcze kogoś, kto absolutnie nie będzie kłopotliwy. Może spać w szafie, albo pod łóżkiem, albo w kieszeni, albo w tornistrze. Żywi się kurzem, więc będziecie miały czysto jak nigdy.

- A kto to jest? No pokaż go? Wołały bliźniaczki jedna przez drugą.

- To Maga! – powiedział Gagała dobitnie i wyciągnął z kieszeni kombinezonu dziwne stworzonko całe z czarnego futerka, z wytrzeszczonymi różowymi oczami i czerwonymi  nogami żywo przypominającymi nogi pająka. Stworek uśmiechnął się swoją futrzaną buzią.

      - Cześć, jestem Maga. Nie tylko zjadam kurz, ale także sprawdzam zeszyty, pilnuję, żeby            

       ćwiczenia były wypełnione, no i ożywiam zabawki.  

    - Naprawdę! Ożywiasz zabawki?

    - Ożywiam. I można mnie zabrać na plac zabaw, albo na rower, bo jak usłyszę o której         

       mama każe wracać, to zaraz dzwonię jak budzik.

 - Och Gagało zostaw u nas Magę, koniecznie -  wołały zachwycone bliźniaczki.

 - Tak właśnie zamierzam zrobić. Już on dopilnuje, żeby Morus się nie zgubił, a wy nie będziecie same, jak mama będzie musiała dłużej zostać w pracy.

Ficusia popatrzyła na wesołe minki dziewczynek i postanowiła wrócić na Mleczną Drogę.

- Nic tu po mnie- pomyślała. Mogę być spokojna. Maga zadba o dziewczynki.

 

 

 

 

 

 

4. TEST DO CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM „ O KŁOPOCIE PAULINY I KAROLINY ORAZ KOSMICZNEJ INERWENCJI”

 

1.      Co zobaczyła gwiazdka Ficusia ze swojego stanowiska?

 

A.    Dwie zmartwione dziewczynki

B.     Dwóch kłócących się chłopców

C.      Śpiące dzieci

 

2.       Jaki problem miały dziewczynki?

 

A.    Uciekł im kotek

B.     Zginął im piesek

C.     Bały się ciemności

 

3.      Wypisz z tekstu zdanie, które  świadczy o tym, że dziewczynkom było bardzo smutno.

……………………………………………………………………………………………

0-3 pkt.

 

4.      W jaki sposób piesek Morus znalazł się w domu dziewczynek?

 

  1. Przybłąkał się
  2. Znalazły go
  3. Przywiózł im go tata.

 

5.      Znajdź w tekście zdanie opisujące jak wyglądał Morusek i przepisz pod spodem..

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..0-3 pkt.

 

6.        Jak siebie nazwał kosmita Gagała?

 

  1. Najlepszy z kosmitów
  2. Najlepszy wyszukiwacz psów
  3. Najweselszy rozbawiacz dzieci

 

7.      Opisz swoimi słowami jak wyglądały latarki Gagały.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

0-5 pkt.

 

8.      Gdzie Gagała znalazł pieska Moruska? Podkreśl wyraz TAK przy prawdziwych odpowiedziach i NIE, przy nieprawdziwych.

 

  1.  Nad rzeką             TAK         NIE
  2. Nad stawem           TAK        NIE
  3. Obok szosy             TAK        NIE
  4. Niedaleko wielkiego, zwalonego pnia drzewa      TAK        NIE
  5. Blisko zarośli           TAK       NIE
  6. Obok dużego, drewnianego mostu                          TAK       NIE

 

9.      Co sprawił Gagała po powrocie do pokoju dziewczynek. Zaznacz kółkiem właściwe odpowiedzi.

 

  1. Dmuchnął i stworzył drugiego Morusa
  2. Klasnął i dziewczynki się zmniejszyły
  3. Dmuchnął i stworzył dwa chomiki

0-2 pkt.

 

10.  Jak takie działania nazywał kosmita Gagała?

 

  1. Czarowanie kosmiczne
  2. Wymyślanie nowych przygód
  3. Wybieranie z przestrzeni kosmicznej

 

11.  Dlaczego dziewczynki nie mogły mieć więcej zwierzątek?

 

  1. Było za małe mieszkanie
  2. Nie miał się nimi kto zajmować
  3. Mamy i dziewczynek przez większość dnia nie było w domu.

 

12.  Co zrobił Gagała, gdy się o tym dowiedział. Przepisz pod spodem odpowiedni fragment tekstu.

………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

0-6 pkt.

 

13.  Kogo zostawił Gagała dziewczynkom?

 

A.    Dziwne stworzonko o imieniu Maga

B.     Drugiego kosmitę

C.     Kotka

 

 

14.   Jakie umiejętności posiadał Maga? Podkreśl prawidłowe odpowiedzi.

 

  1. Obierał ziemniaki i gotował obiad
  2. Żywił się kurzem
  3. Sprzątał na biurkach dziewczynek
  4. Mógł spać w szafie, na biurku lub w tornistrze
  5. Ożywiał zabawki
  6. Odrabiał lekcje za bliźniaczki
  7. Dzwonił jak budzik, kiedy trzeba było wracać do domu.
  8. Sprawdzał zeszyty i pilnował, żeby ćwiczenia były wypełnione.

0-4 pkt.

 

15.  Dlaczego Gagała zostawił bliźniaczkom Magę? Odpowiedz własnymi słowami,  jednym zdaniem.  ………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

 

 

0-8 pkt.

<< Wstecz
Elzbieta Sniezkowska-Bielak