Wierszyki o pojazdach

W czerwcu 2015. ukazała się kolejna moja książka dla dzieci "Wierszyki o pojazdach" Wydało ją wydawnictwo ESB z Warszawy. Mieści ona 31 wierszyków o różnych pojazdach i ich przygodach. Jest pięknie ilustrowania i starannie wydana. Myślę, że wielu chłopców, a także wiele dziewczynek, chętnie się z nią zaprzyjaźni.


WIELCY PODRÓŻNICY

 

Po wzburzonych morzach, wielkich oceanach

Z biało-czerwoną flagą statki dumne płyną.

Witają je mewy każdego dnia z rana,

Pytają, gdzie dzisiaj na nocleg zawiną.

 

Wożą te okręty węgiel, stal, maszyny, 

Kiwi, pomarańcze, jabłka i banany, 

Słodycze, ubrania, orzechy, cytryny…

Przywożą do portów znanych i nieznanych.

 

Ale są też statki specjalnie dla ludzi. 

Wielu pasażerów na swój pokład biorą.

I wschodzące słońce ich o świcie budzi, 

A gwiazdy im świecą ciemną, nocną porą. 

 

Inne, bardzo duże – widać czasem z bliska – 

Mają na pokładzie ogromne lotniska.

A te, co nurkują w wód morskich odmęty,

To są, moje dzieci, podwodne okręty!

 

ODWAŻNA TERENÓWKA

 

Przez drogi, bezdroża, przez bagna i rowy

Mknie dzielny i raźny wóz terenowy. 

Nie straszne mu wzgórza, pustynia i woda –

On wszędzie dociera i kół mu nie szkoda.

 

Nie jest elegancki, nie dba o podwozie,

Wszędzie możesz jeździć terenowym wozem. 

Na skróty i prosto, i po leśnych drogach,

I tam, gdzie nie możesz dojść na własnych nogach.

 

Jedzie terenówka szybko, prawie pędem.

 Bo jest kierowana podwójnym napędem. 

Więc jeździć nią można po trudnym terenie, 

Ona po wertepach mknąć lubi szalenie.

 

– Bib, bip! Z drogi! Z drogi! Jadę bezdrożami!

Aż się kurz unosi za mymi kołami!

A kierowca Janek dobrze mną kieruje.

I szybko dojadę! Już wiem to i czuję!

 

WESOŁY POCIĄG

 

Wesoły pociąg jedzie po szynach,

Jak piórko lekko wjeżdża na stację, 

Chociaż to wielka, ciężka maszyna, 

Z radością wiezie nas na wakacje!

 

Jadą wagony jeden za drugim,

Mkną na zakrętach jak lśniący wąż.

Wagonów dużo, bo pojazd długi 

– Stukają koła miarowo wciąż.

 

Nad morze wiezie dziś kolonistów, 

Pełno plecaków, gitary dwie.

Wagon pocztowy znów pełen listów, 

Ktoś na nie czeka, pociąg to wie!

 

I oto Hel już! Koniec podróży! 

Stanął na stacji nasz pociąg zuch. 

Zmęczył się, nieco, trochę zakurzył. 

Teraz odpocznie, choć lubi ruch!


<< Wstecz
Elzbieta Sniezkowska-Bielak