Drugie wydanie \\\"Naszej drogi do Betlejem\\\"

W  październiku 2013 roku ukazało sie drugie wydanie książki "Nasza droga do Betlejem". Tak jak pierwsze wydanie miało w podtytule - "Czytanki na roraty dla dzieci", tak obecne wydanie bardziej precyzuje zawartość książki. Podtytuł głosi "Scenariusze nabożeństw roratnich dla dzieci". I tym własnie ta książka jest.


Nasza droga do Betlejem

  Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!


     Zaczyna się miesiąc grudzień. Już niedługo będziemy obchodzić Święta Bożego Narodzenia. Musimy się do nich należycie przygotować. Podobnie jak Maryja z Józefem, którzy szli, aby się zapisać podczas spisu ludności i zatrzymali się w ubogiej betlejemskiej stajence, gdzie narodził się Pan Jezus, podobnie jak pastuszkowie i Mędrcy ze Wschodu, którzy szli za gwiazdą betlejemską, i my musimy pójść do Betlejem.
Nasza droga będzie oczywiście  symboliczna. Będą ją wyznaczały roraty, czyli Msze ku czci Maryi – Matki Jezusa. W czasie tych Eucharystii, będziemy rozważać różne problemy dotyczące naszej drogi do Jezusa i do zbawienia.
   Będziemy się musieli zastanowić nad sobą, nad naszym życiem i postępowaniem. Będziemy musieli zajrzeć w głąb naszego serca i stanąć przed Bogiem w prawdzie. To znaczy przyznać się do swoich błędów, zastanowić nad tym, w czym moglibyśmy być jeszcze lepsi.
W naszej drodze do Betlejem będą nam towarzyszyć Wasi koledzy, których historię Wam opowiemy. Niektóre z tych historii będą dobre, a niektóre złe. Jedni bohaterowie będą pozytywni, a inni negatywni. Każdy z nich będzie mógł dokonać właściwego wyboru. Każdy zrozumie swoje błędy.
   Na ich przykładach i Wy będziecie się uczyć podejmować decyzje. Będziecie mogli przemyśleć swój stosunek do rodzeństwa, rodziców, kolegów, nauczycieli, Waszych obowiązków, upodobań, przyzwyczajeń.
Dzień po dniu będziemy się zbliżać do Betlejem. Będziemy się zbliżać do Nowonarodzonego Dzieciątka i do Jego Matki. Będziemy zgłębiać naukę Pana Jezusa i za nią iść.
 Czy na Święta Bożego Narodzenia będziemy lepsi, bardziej przygotowani? Czy przemyślimy swoje życie i upokorzymy się przed Bogiem, zmienimy coś w swoim postępowaniu?
To będzie zależało tylko od nas.
Zastanówmy się więc nad słowami pewnej kolędy:

W stajence narodził się Bóg,
 na sianie leży i drży.
 Ach kto by ogrzać go mógł.
 Może ty, może ty?

Uśnij Maleńki Boże,
 ludzie Cię przyjmą do siebie,
 w radościach, smutku i trwodze
 błyśnie Twa gwiazda na niebie...

 Czy ogrzejecie serce małego Jezuska ? Czy przyjmiecie Go do siebie? To będzie zależało od tego jak będziecie przeżywać nasze roraty i jak gorliwie będziecie w nich uczestniczyć. Niech Duch Święty uzdolni Was do głębokiego przeżycia tych mszy roratnich, a Matka Boża otoczy was w tym przeżywaniu swoją opieką.

<< Wstecz
Elzbieta Sniezkowska-Bielak