Nowe teksty piosenek

W ostatnim czasie  Elżbieta Śnieżkowska -Bielak napisała sporo nowych, poetyckich tekstów piosenek. Do niektórych z nich powstały propozycje melodii. Autorka czeka na dalsze propozycje i jest otwarta na współpracę.


HOSANNA NA BOZE NARODZENIE

 

 

 

Już grudzień mrozem ziemię skuł, 

i ciszę śnieżną objął wpół. 

Jezioro śpi gdzieś pod lodem, 

wiatr wieje śniegiem i chłodem.

A ja cieszę się szalenie. 

Idzie Boże Narodzenie!

 

Pierwszej gwiazdki blask, 

ognia w piecu trzask 

i choinki zapach świerkowy.

Jasne świeczek płomyki, 

a w kredensie pierniki.

Jest opłatek i barszcz już gotowy.

 

Gdy na świecie jesteś całkiem sam,  

ja Dobrą Nowinę właśnie mam.

Gwiazdka Tobie też mruga na niebie, 

talerz w domu mym czeka na Ciebie.

Chcę byś cieszył się szalenie. 

Przyszło Boże Narodzenie! 

 

Pierwszej gwiazdki blask, 

ognia w piecu trzask 

i choinki zapach świerkowy.

Jasne świeczek płomyki, 

a w kredensie pierniki.

Jest opłatek i barszcz już gotowy.

Chcę byś cieszył się szalenie. 

Przyszło Boże Narodzenie! 

 

 

PTAK

 

Ptak, przeleciał ptak 

jak myśli błysk, 

jak światła znak. 

Jak gwiazdy promień, 

co obok siadł 

jak srebrny pył

hen na nieboskłonie

.

 

Ref.: Jak ptaka lot, 

ku chmurom wzlot 

budzą się wciąż 

płomienie.

I czasu nić 

chce się znów wić 

i liczy się spełnienie!

 

Ptak, przeleciał ptak 

na dalszy szlak 

gdy wiary brak.

A w naszych dłoniach 

zaklęty świat 

zostawia ślad 

na ustach, na skroniach.

 

 Ref. : Jak ptaka lot…

 

Ptak, przeleciał ptak 

w nadziei moc, 

w bezkresny trakt.

Gdy sen odchodzi 

na nocy brzeg 

dotykiem warg 

rozpalasz i chłodzisz.

 

Ref. : Jak ptaka lot…

 

ŚNIEŻNA PIOSENKA

 

Na ulicach, na dachach śnieg,  

tak cichutko bezbronnie legł. 

W śniegu domy i okna, 

w śniegu sosna samotna, 

w śniegu kot całkiem biały,

księżyc w śniegu jest cały…

 

Idę śnieżną doliną, 

płatki fruną i płyną. 

Czy napotkam gdzieś blisko 

własny kąt i ognisko,

 ogień jasny i oczy 

co zapłoną wśród nocy?

 

Na latarni przed domem śnieg 

i na psie, co ulicą biegł. 

Bzu krzak też śnieg przykrywa, 

gdzie się słowik ukrywa, 

co wyśpiewał majowy 

ciepły sonet deszczowy?

 

Idę śnieżną doliną, 

płatki fruną i płyną. 

Czy napotkam gdzieś blisko 

własny kąt i ognisko,

 ogień jasny i oczy 

co zapłoną wśród nocy?

 

 W cichym parku na drzewach śnieg. 

Wszystko śpi, jakby sen miał trwać wiek. 

A ja chcę park obudzić, 

biec do świata i ludzi. 

Tańczyć jeszcze choć chwilę, 

jak ten śnieg, jak motyle…

 

Idę śnieżną doliną, 

płatki fruną i płyną. 

Czy napotkam gdzieś blisko 

własny kąt i ognisko,

 ogień jasny i oczy 

co zapłoną wśród nocy?



<< Wstecz
Elzbieta Sniezkowska-Bielak